Mam gdzieś, czy ktoś to przeczyta, czy skomentuje, czy się dopierdoli i napisze, że jęczę, czy że jestem wściekły. Ok, może być moja wina, wina czego? Wina wszystkiego. Biorę to na klatę, mam szeroką i amortyzującą. Potrzebujecie chłopca do bicia, to go macie. Wy, wszyscy recenzenci, prowokatorzy, podszywacze i obrażeni. Kąsający i lepiejwiedzący. Mądrzy i wszystkieprawdyzjadający. Cieszylibyście się, gdyby to miejsce padło, tylko gdzie wtedy będziecie pluć i kto Wam na to pozwoli? Obrażajcie się na mnie częściej, głębiej i bardziej dośmiertnie. Interpretujcie moje słowa, inspirujcie się do pisania o mnie u siebie. Tak, dotarło do mnie w końcu, że jestem kurwa wielki, a sława moja nie zna granic ni pardonu. Szkoda tylko, że aż na takich lamerskich zadupiach. Tego rodzaju sława, nie raduje mnie wcale. Rozczaruję Was, żadna sława mnie nie raduje, ktokolwiek by na ten temat miał inne zdanie, tylko ja znam prawdę. Konwencja tego bloga, będzie zachowana i będzie wyglądał jak dotąd, a komu się nie podoba – będę to powtarzał do zmęczenia materiału – nie musi tu przychodzić i czerpać stąd inspiracji. Kto zaś chce, niech zostanie i bawi się razem z nami. Może gumę do żucia?












“a komu się nie podoba – będę to powtarzał do zmęczenia materiału – nie musi tu przychodzić i czerpać stąd inspiracji”
Plują do studni, a potem piją z niej wodę. Smakuje im?
Pewnie tak, bo w skład każdego ekosystemu, wchodzą organizmy, które zajmują się ‘brudną robotą’, Eliot. :)
eee nawet jak strzelają to ślepakami.. ;)
Taki paint ball?
najwidoczniej , a daj jedną gumę , jak już proponujesz…;)
Jaką gumę, Pstruniu? :>
Żumę do gucia, Eliot.
do żucia Eliot…świntuszy ta Eliot w myślach oj świntuszy…:P:D
Bracie, sam widzisz, jaka świnka ze mnie :))
koya123
do żucia Eliot…świntuszy ta Eliot w myślach oj świntuszy
To ja maluję autoportret na wirtualnym płótnie. ;)
ja już sobie wyobrażam swój autoportret na tym płótnie , do tego wirtualnym… nawet nie zaczynam malować :D
Byłam w dzieciństwie takim miłym prosiaczkiem, a wyrosłam na taaaaaką świnię. Co za ironia losu, nie? :P
Gorzej jakbyś wyrosła na żeńską odmianę psa, George.:D
A w ogóle, to kto się czepia blogaska tego?
Pokero/rózga/, chłpcze.:P
Se popiszę tradycyjnie w luft.
Czy życie blogowe zamarło, czy się przeniosło w nowe rejony, tylko ja o niczym nie wiem?:|
Ludzie! Piątek! Wieczór!
No, chyba, że się w pary podobieraliście i gruchacie na boku, wtedy zrozumiem.
Sprawa nasza wzorowo się sprawuje :)
Mela! /przytulenie do piersi/ … :D koniaczek masz ? :>
Żeby w piątkowy wieczór monologa uskuteczniać, to trzeba najpierw coś łyknąć…Idę zatem do małotłocznej knajpki na rogu, posiedzę i do barmana będę nawijać.
A! Wasze szczęście!:D Jest tu, ale o mało co by Was opuściło.:P
Sprawuś, ja jedynie notkę przygruchać mogę. Nie piszę, bo robię Odettie toaletę- stylizacja kotki na świnię ;)
Zapewniam, że inne rejony odłogiem leżą. W pocie czoła obrabiam ten kawałek pola. Moja miedza, moja! ;))
Pst, proszę koniaczków, brandy i tym podobnych trunków nie wymieniać w mojej obecności, jeszcze nie.:P:D
George, z Odettą to toaleta w minutę gotowa.:D
sprawa7
George, z Odettą to toaleta w minutę gotowa
Sprawo, a myślisz, że szczecinę dosztukować to takie raz dwa?
Stylizacja kota nie zmieni, świnią się albo jest, albo nie.;)
Cały urok Odetty tkwi w braku wszelkiego owłosienia. Namów ją lepiej niech na dywan narobi, wtedy będzie świnią.;)
Pst, z kim teraz seksisz?
sprawa7
Namów ją lepiej niech na dywan narobi, wtedy będzie świnią
Ja praktyczna jestem, zaproponuję Odettie doniczkę z fikusem jako wazę nocną ;)
sprawa7
Pst, z kim teraz seksisz?
Najlepiej się sekści z własną wyobraźnią :)
sprawa7
proszę koniaczków, brandy i tym podobnych trunków nie wymieniać w mojej obecności
Absolwent…. Mogę wymienić? :>
Jakie urocze szarości w tych avatarkach, no proszę. ;)
Jako wstępne sekszenie, George, albo jako zastępcze.
Taak, wtedy jest najlepsze.;)
George, absolwent całkiem, całkiem.;)
Sprawo, chyba niezły z nas mógł materiał być na… absolwentki?;)
Niezłe z was dupy ;)
George, ja do nauki zapał mam, wciąż…;)
Jak stary jesteś, Borewicz?
A to co za krab? Przebieraniec czy z limitowanej serii oryginał Boshch? ;)
Na pewno przebieraniec, George, nikt normalny tak nie wygląda.;)
Ile mam latek? Duch mam ochoczy, ciało nie wchodzi w rachubę.
Bandyta z wiatrówką?
ten Borewicz uzywa pomadki od żony zauważyłyście ? :D
Uprzedzam, mam wielkie zęby, a Sprawa wielki kapelusz. Bój się!
Pisząc “latek”, wyglądasz na infantylnego. Ochota ducha nie wystarczy by to zniwelować.
Nie mam żony jeszcze po tym, jak już.
Po czym ma się żonę?:|
Nieufne niewiasty
Eliot nie strasz, bo da dyla :D
Na takich “nóżkach” daleko nie ucieknie, Pst.:D
Ciekawość wzrasta… A ciekawość prowadzi do piekła
Ja testuję gościa na odwagę, Pstro.
Aha, zapytam Pana Borewicza, czy lubi bardziej świnie czy koty? :>
Ciekawość prowadzi do prawdy, albo celu, co czasem na jedno wychodzi.
Mela masz rację , nie dość ze nie ucieknie , to jeszcze straszy, nieświadom co go czeka :D
Pst, on nie straszy, usiłuje zainteresować, ale marnie mu idzie.:D
Namieszał, namieszał i fruuu?
George, zmieszał Cię?
Z tłumem, Sprawo? O tak, tłumy tu mamy- oknami walą (wszak Windows)
Te kilka osób za oknem, George, to panienki czekające na pCIĘ odmienną. Nie wiedzą, że chłopcy walczą na innych frontach.
Dziewczyny, płyniecie łódką Bols? Złapaliście wiatr w żagle?
Halo, halo :))
Powiedzmy to wraźnie: oni tu dziś nie przyjdą/wiadomość z pewnego źródła/, spadajcie do spania, dziewczynki.;)
sprawa7
Nie wiedzą, że chłopcy walczą na innych frontach
Tak, komandosi z Gromu… ;)
Taki Borewicz np? :D
sprawa7
Powiedzmy to wraźnie: oni tu dziś nie przyjdą
A to świnie! A nie mówiłam notkę niżej? :D
A dlaczego nie przyjdą, Sprawo? Bo im zwisa… Ale może to i lepiej dla nas, chociaż i gorzej dla nich? ;)
George, tez czekasz na chłopców?:|
“…gdzie są chłopcy z tamtych lat…”
Nie tak na rycerza, Sprawo, czekam, jak na konia. Bo ja jazdą ostatnio pasjonuję się.
Ujeżdżanie młodego ogiera to fantastyczna sprawa(sic!), George.;)))
W sumie jaki problem? Hotel dla koni mamy (patrz prawy górny róg)
Młode ogiery zbyt narwane, Sprawo. ;)
Stawiam na czarnego konia z doświadczeniem
Otóż chodzi o ten temperament, George.;)
Chleb dla koni też mamy. Dla tych rasy Trojan, noo ;)
sprawa7
Otóż chodzi o ten temperament
Strachliwa jestem, już wolę na kocie, jak ten Witia z “Samych swoich”:
Witia wierzchem jedzie…Nie może być, na kocie?
Czujesz pod sobą te żyły nabrzmiałe od wysiłku w walce o niezależność, a potem nagłe zwiotczenie mięśni i współpraca z amazonką. Wspólny rytm.;)
Kot, ale wyłącznie z tych dużych, to mi może POTEM pomruczeć.;)
Może gumę do żucia?
Może gumę na plecy?:D
Cześć:*
Ala odrazu konkret :D z gumą
Ala się wyostrzyła ostatnio, nie Pst?
Ala:*
ha! Ala to wulkan teraz :D
Dziewczynki:*
No ostra jestem jak brzytwa, niczym Pamela Anderson w tym kiczowatym filmie.
Pst, ja Ci powiem, że Ala to nam wyrasta na rasową kobietę, urodę ma, wagę odpowiednią ma(:P), cięta jest i szef na nią leci. Miodzio, normalnie.
tiaaa przy slowach : szef na nią leci to może przystaniemy Mela i pozazdraszczamy jej co ?
Szef jej dał lizaczka do polizania.:(
Zaraz tam leci…Z szefem mnie łączą tylko niezobowiązujące cyberki.
Ala hahahahahhaahha a Ty to potrafisz :D
Wszystko wypepla, cholera jasna. /faja/
Co wypepla? Cyberek to nic takiego.
Poker jak już jesteśmy przy tym , to Ala sama w administracji nie jest :D
Poniosło mnie:* Ale co takiego w cyberku? Robota jak każda inna.
Ala gadasz, palce ponoć bardziej bolą …
Tak jak przy spamie, kwestia wprawy.
Łącza nie wytrzymały napięcia i padły. Ach, ta saga o koniach w wydaniu Sprawy… ;)
niech rzyje spam, ku chwale ojczyzny!
Jędz@
niech rzyje spam, ku chwale ojczyzny!
A niech nawet ten spam, jak koń, rży!
i niech rozkwita, jak rascfietali jabłoni i gruszi (sprytne nawiązanie do jednej z poprzednich notek)
Ja się kocham w Charmee.
Poker, to koniec.
Pok nareszcie Ali nosa utarleś bo sie tu przechwalala :D
poltergeist666
Ja się kocham w Charmee.
A ja w klasycznym męskim Charm’ie ;)
koya123
Pok nareszcie Ali nosa utarleś bo sie tu przechwalala
Jak dobrze, że należę do rodziny i nie uprawiam kazirodztwa :)
Poker, na mój widok kochasz się bardziej?
Eliot grunt że rodzinka :D w jakichkolwiek ale to zawsze w stosunkach :D
Dodam, że w regularnie poprawnych, Pstro :)
Idę łyknąć snu o pewnym Absolwencie. ;)
Dobranoc
I społeczno-politycznch też poprawnych. Stosunkach.
O poranku myśli najlepiej się układają do merytorycznych wypowiedzi.
Youtube, zamieszczone w notkach, są jak przyprawy, które podkreślają główny bukiet smakowy.
Dire Straits – pięknie brzmi i wycisza poranną kawę, mocną, jak siekiera. :))
Taki tu macie secret world, gdzie koty dupami szczekają, a ogonem wodę piją? :> Pięknie!
Tydzień bez zjebki na poltergeiście to tydzień stracony. :]
Kurde, przegapiłam wkurw Pokera? ;)
No cześć wszystkim, już dawno nie miałam tak zabieganego końca i początku roku.
[...] kwilenie półhrabka Zechcyka. Kwik trzebionego półhrabka Zechcyka + odgłos zgniatanych żołędzi (nie poprawiać) zwabił wierne stadko i przypadkowych świadków. [...]
Jakoś się ‘poczułaś’ Gaciu? Niewiarygodne…
Wyraziłam współczucie dla regularnie opierdalanych. :]
Akurat ja nie mam się do czego poczuwać.
Wychłostaj mnie, ulżyj ciemiężonym. /faja/
Klapsa mu.
Niech kotka pogłaszcze, najlepiej pod włos, Alu. /faja/
Niech pogłaszcze tak, aby usnął.
Zagłaskać kotka na śmierć!